Detektor pozwala naprowadzić pocisk rakietowy P22 klasy woda-woda na zwalczany okręt. Wykrywa sygnał optyczny odpowiadający termicznemu, czyli „widzi” promieniowanie generowane przez cel na wodzie.
Układ detekcyjny rakiety morskiej zmodernizowano na potrzeby Marynarki Wojennej WP. Nowy moduł detektora, oznaczony FAD Mod.1., jest o wiele czulszy i szybszy od swojego poprzednika, przez co zwiększa użyteczność bojową rakiety. Kluczową innowacją jest nowy materiał półprzewodnikowy detektora oraz zastosowanie chłodziarki Peltiera.
Nowy detektor osiąga gotowość do pracy w ciągu 30 sekund, wcześniej czas ten przekraczał dwie minuty. Skrócenie czasu było możliwe dzięki wbudowaniu w moduł detektora elektrycznej chłodziarki. Bez układu chłodzenia nie działają czujniki optyczne. Wcześniej na okrętach i w bazach przygotowania rakiet niezbędny był cały system rur doprowadzających do rakiety sprężone powietrze. Nowa technologia pozwoliła zlikwidować dawną, często zawodną, instalację chłodzenia kriogenicznego.
Oryginalne detektory do głowic detekcyjnych rakiet morskich P-22 produkcji rosyjskiej znajdowały się na wyposażeniu małych okrętów rakietowych typu Tarantula. Gdy skończył się okres ich pracy, systemy rakietowe stały się „ślepe”. Polskie zamienniki w pełni je zastąpiły, a wdrożenie ich do uzbrojenia nie wymagało żadnych zmian konstrukcyjnych w głowicy samonaprowadzającej. Nie zmieniły się ani parametry elektryczne, ani optyczne. Pozostawiono okablowanie wewnętrzne oraz zachowano metodykę strojenia rakiety – czyli sposób wzajemnego ustawiania elementów optycznych tak, aby głowica „widziała” cel jak najostrzej.
Polska marynarka zrezygnowała już z Tarantul, jednak głowice stacji samonaprowadzającej SNIEGIR rakiety P-22 są na wyposażeniu jeszcze wielu armii świata, głównie na Dalekim Wschodzie. W 2019 r. zmodernizowany detektor został sprzedany m.in. do Wietnamu, Algierii i Indii.